Podsumowanie silnego incydentu burzowego 30 sierpnia!

Prognozy na popołudnie 30 sierpnia przewidywały rzadko spotykane połączenie dynamiki frontowej z chwiejną masą powietrza zwrotnikowego. Spodziewano się najsilniejszych burz tego roku. Wiele ekip łowców burz wyruszyło w teren. W jednej z nich był członek zespołu Meteo24.

Zdjęcie ilustracyjne: Grzegorz Zawiślak – Polscy Łowcy Burz 

Do południa tego dnia Polska była podzielona frontem atmosferycznym. Po zachodniej stronie frontu panowało zachmurzenie ze słabymi opadami deszczu i chłodne powietrze. W ciepłym sektorze z kolei upalna, sucha tylko przy froncie wilgotna i chwiejna masa powietrza zwrotnikowego. Po południu kontrast termiczny między wschodem a zachodem kraju sięgał 10-17 st. Front miał charakter niemal stacjonarny, falujący.

Źródło danych: meteociel.fr

Wiele pasjonatów zjawisk pogodowych wydało na ten dzień najwyższy trzeci stopień zagrożenia gwałtownymi burzami o punktowo ekstremalnie niszczącym potencjale. Główny pas zagrożenia obejmował województwa od opolskiego, śląskiego, przez łódzkie, mazowieckie po podlaskie. Nawet państwowy Instytut Meteorologii i Gospodarki wodnej wydał najwyższego stopnia alerty dla tego obszaru. Stąd decyzja wielu ekip na ustawienie się wstępnie w rejonie południa województwa łódzkiego na polach w okolicy Radomska. Spodziewano się bowiem układu powstającego na północy Czech, idącego przez Opolskie i śląskie do łódzkiego.

Dane: Google

Dane: Google

Wyruszyły ekipy z różnych stron kraju m.in. z lubuskiego – członek naszego zespołu Meteo24 Damian, z Wielkopolski, czy z Mazowsza ze członkami najbardziej znanej organizacji Polscy Łowcy Burz: w tym zaprzyjaźniony z naszą stroną Grzegorz Zawiślak. Wszyscy spotkaliśmy się na tych polach. Przy okazji zrobił się więc taki większy zlot przed pościgiem. Wymieniliśmy trochę zdań i śledziliśmy rozwój sytuacji.

Zdjęcie: Damian Zbieg – Meteo24

Strefa komórek zaczęła się około godziny 16:00 ujawniać na zachodzie województwa opolskiego i tworzyły linię. Zaczęła tam generować pierwsze wyładowania. Sądziliśmy, że niebawem odpali coś dalej na wchód albo w Czechach i będzie się napędzało. Widzieliśmy wypiętrzenia na zachodzie i północnym zachodzie nieba.

Zdjęcie: Damian Zbieg – Meteo24

Dane: blitzortung.org

Tymczasem komórki uaktywniły się na zachodzie łódzkiego, a od południa nic nie chciało rosnąć. Zaczęły się domysły, że burza na którą czekamy własnie omija naszą pozycję od zachodu. Szybko zaczęły się tam formować superkomórki. Jedna z nich wyraźnie zaczęła skręcać na Łódź, szybko przybierając na sile. Rozpoczął się wyścig z czasem. Zaczęliśmy się kierować na Bełchatów, a następnie na Piotrków Trybunalski, niestety ekipa lubuska niedługo potem musiała zawrócić nie mogąc dogonić formującego się wielkoskalowego układu burzowego.

Dane: blitzortung.org

Tymczasem pozostałe ekipy goniły układ i zdołały go wyprzedzić w Warszawie i Wyszkowie. Układ generował bardzo silne porywy wiatru, nawalne ulewy i sporych rozmiarów grad, tysiące wyładowań, począwszy od okolic Łodzi aż do Białegostoku. Na Podlasiu był to już dobrze rozwinięty układ bow echo – burza wiatrowa.

Dane: blitzortung.org

Jednak nie był zbyt fotogeniczny dla łowców burz, gdyż od początku formował się na granicy zachmurzenia i w zachmurzeniu chmurami niskimi o podstawie sięgającej ledwie 50 metrów. Powietrze było wyjątkowo wilgotne, ale zabrakło dobrego nasłonecznienia. Burza choć była gwałtowna mogła być dużo bardziej silna, gdyby rozwinęła się w środowisku z czystym niebem. Tymczasem chwiejność była bardziej z uniesienia.  Nie mniej to wystarczyło, by dzięki dynamice frontowej burza trwała wiele godzin pokonując aż prawie 2000 km! kończąc swój żywot wiele km za Moskwą!

Dane: lightningmaps.org

Podsumowując burze formowały się bardziej na zachodzie i północy, w centrum łódzkiego. Nie wykorzystały całego potencjału, ale mimo to należały do jednych z najsilniejszych tego lata.

Comments are closed.