Przełom czerwca i pierwsza połowa lipca z klasycznym latem

Tegoroczne lato póki co prezentuje się dość umiarkowanie jeśli chodzi o temperatury, za to część kraju zmaga się od dłuższego czasu z gwałtownymi burzami i sporą sumą opadów. Tendencja się utrzyma.

Zdjęcie ilustracyjne – Meteo24

W prognozach długoterminowych  nie widać znaczącej fali upałów trwającej kilka dni czy tydzień jak to bywało w poprzednich latach. Masy powietrza częściej będą się wymieniały nad naszym krajem, wciąż sprzyjając rozwojowi gwałtownych burz.

Delikatna zmiana będzie w kontekście napływów mas powietrza. Ustali się bardziej napływ z sektora zachodniego, południowo-zachodniego. Masa powietrza czarnomorska, która odpowiadała za dotychczasową serię burz na południu i wschodzie kraju zostanie wyparta. To oznacza, że burz może być nieco mniej, ale ich gwałtowność nie zmaleje, gdyż przy napływach z południowego zachodu też będą się rozwijać silne burze, zwłaszcza w pobliżu aktywnych frontów, które mogą się pojawiać w kolejnych dniach.

Źródło danych: wetter3.de

Obecnie Polska jest w klinie ciepłego powietrza, w którym wędruje niewielka bruzda niżowa nad naszym krajem. Bruzda ta zaniknie i wał wyżowy powoli będzie się odsuwać na wschód, zaś na północnym zachodzie Europy rozwijać się będą niże, sterujące wymianą mas powietrza.

Źródło danych: wetter3.de

Zmiany będą widoczne z początkiem nowego tygodnia, kiedy z zachodu na wschód przewędruje chłodny front wypierając gorące powietrze. Pojawią się silne burze.

Źródło danych: meteo.pl

Następnie odpoczniemy na krótko od burz, po czym w okolicy środy/czwartku wejdzie powietrze zwrotnikowe i chwiejne z południowego zachodu też na krótko, po czym zderzy się z chłodnym polarnomorskim tworząc kolejne silne burze w Polsce. Następnie kilka dni spokoju i ochłodzenia, po czym znów napływ na krótko powietrza zwrotnikowego i burze. Bardzo klasycznie, umiarkowanie, powtarzalny cykl synoptyczny.

Źródło danych: wetter3.de

Zmiana cyrkulacji być może spowoduje zmniejszenie zagrożenia powodziowego, które panuje w południowej części kraju i na rzekach jak Odra, Wisła czy innych, a także z drugiej strony zmniejszy suszę, która nadal utrzymuje się na północnym zachodzie kraju. Tak więc powinno być trochę bardziej sprawiedliwie w lipcu. Oczywiście to się okaże.

Comments are closed.