Przełom maja i czerwca umiarkowanie ciepły lub chłodny!

Trwający od połowy marca chłodny trend pogodowy trwa w najlepsze. Po tym jak Zimni Ogrodnicy przyniosły liczne przymrozki i opady śniegu kolejny tydzień minął pod znakiem nadal dość chłodnej aury i ponownych przymrozków.

Obraz Albrecht Fietz z Pixabay

Maj zapisze się zapewne jako mocno chłodny. Ostatnie dni tego miesiąca w dalszym ciągu upłyną pod znakiem umiarkowanego ciepła za dnia i raczej chłodnych nocy. Obecnie nad Polską pojawiają się też chmury frontowe i coraz wilgotniejsze powietrze, przynosząc tak potrzebne opady deszczu. Od połowy maja generalnie pada więcej, ale nie wszędzie. Większość opadów trafiała na południe i północ kraju, zaś pas centralny od lubuskiego i Wielkopolski po Łódź i Lublin pozostał względnie suchy. Stosunkowo najmniej deszczu padało na Ziemi Lubuskiej. Padać będzie do około wtorku. Pojawią się też lokalne burze.

Źródło danych: meteo.pl

Po umiarkowanie chłodnym, wilgotnym weekendzie i początku nowego tygodnia kolejne dni nieco pogodniejsze i cieplejsze. Jednak także pojawiać się będą przelotne opady deszczu i burze. Na termometrach maksymalnie będzie od około 15 do 23 st.C. Nocami nie powinno już być przymrozków. Podsumowując do końca maja typowo umiarkowanie pod kątem opadów i temperatury.

Źródło danych: wxcharts.com

Trochę cieplej być może zrobi się na początku czerwca. Temperatura może wzrastać do 25 st.C, punktowo będzie więcej. Jednak prognozy nie sugerują trwałego ciepła, tylko raczej dynamiczniejszą wymianę mas powietrza z możliwymi ochłodzeniami nawet do 10 st.C w najcieplejszym momencie dnia. Obecne będą niże z opadami deszczu i burzami. Szanse na upały znikają, choć w horyzoncie prognoz długoterminowych dość często pojawiają się pierwsze upały. Jednak im bliżej danego terminu tym upał jest przekładany na odleglejszy termin. Póki co coraz śmielej rysuje się chłodny lub umiarkowanie ciepły i deszczowy początek czerwca.

Źródło danych: wetter3.de

Prognoza sezonowa na lato sugeruje raczej gorące i burzowe, a w wielu regionach także suche lato, co biorąc pod uwagę trwający od wiosny trend wydaje się raczej mało prawdopodobne. Zresztą prognoza na wiosnę też wspominała coś o cieple, burzach i suszy. Z tego sprawdziła się tylko susza. Część modeli sezonowych jest bardziej ostrożna i sugeruje lato z temperaturą w granicach normy wieloletniej lub tylko nieco powyżej normy. To by oznaczało co najwyżej pojedyncze, krótkotrwałe fale gorącego powietrza, w większości byłoby chłodno lub umiarkowanie ciepło. Brak upałów ma swoje plusy, gdyż przy panującej suszy niższe temperatury spowalniają parowanie. Do tego z początkiem czerwca deszczu miałoby być więcej niż w maju więc susza dalej byłaby łagodzona. Jednak ciężko stwierdzić czy susza się skończy szybciej czy lato jednak będzie gorące tylko uderzy później. Rok czy 2 lata temu mieliśmy wczesne uderzenie lata: w 2018 ciepły maj i gorący, suchy czerwiec, zaś w zeszłym roku rekordowo gorący czerwiec.

Comments are closed.