Przed nami druga fala przymrozków! – Wstępne Prognozy

Minęła pierwsza fala ochłodzenia, która zaczęła się równo tydzień temu od frontu atmosferycznego, na którym deszcz przechodził w śnieg, a następne kilka nocy były bardzo mroźne jak na tegoroczny sezon zimowy. To jeszcze nie koniec zimna.

Zdjęcie ilustracyjne – meteo24

Miniona fala mrozów przynosiła przy czystym niebie spadki temperatury minimalnej do wartości znacznie poniżej -5 st.C, a miejscami nawet poniżej -10 st.C. Lokalnie spadł śnieg. Nie pozostało to bez wpływu na wegetację roślin, które po wyjątkowo ciepłej zimie szybciej się zaczęły rozwijać, zwłaszcza, że tuż przed atakiem mrozu było 15-18 st.C ciepła. Wiele roślin niestety już przemarzło, co możemy zaobserwować m.in. na naszych ogródkach.

Brzoskwinie – Meteo24

Gruszka – Meteo24

Poza tym spadkom temperatury sprzyjała wyjątkowo niska wilgotność względna, spadająca do zaledwie 20/40%, co zapewne spotęgowało efekt wysuszenia roślin i też umożliwiło takie spadki temperatury. Do tego dość silne porywy wiatru i coraz silniejsze nasłonecznienie przyśpieszają schnięcie gleby. Suchy mróz przynosił niewiele szronu, ale ten który się tworzył zwłaszcza na samochodach prezentował się bardzo fotogenicznie.

Szron na szybie samochodu – Meteo24

Szron na szybie samochodu – Meteo24

Wszystkie te zjawiska wpisują się w wiosenne trendy ostatnich lat polegające na nagłym zanikaniu opadów i występowaniu szkodliwych przymrozków. Przemarznięcie roślin w obecnej porze roku zwiastuje niestety nieurodzaj. Zapewne nie rozwinie się wiele owoców. Jeśli utrzyma się susza i będą kolejne przymrozki to straty będą jeszcze większe w rolnictwie a w końcu dla nas wszystkich. Prognozy są niestety kiepskie. Po ciepłym piątku i sobocie (oczywiście bez kropli deszczu) w niedzielę z północy przyjdzie front z przejściowymi opadami. Początkowo padać będzie deszcz, na ogół przelotnie. Mogą też rozwijać się słabe burze.

Źródło danych: meteo.pl

Najwięcej ich ma być na południu i w centrum, oraz częściowo na wschodzie. Burze będą typowo wiosenne: rozwiną się popołudniu w ciepłej masie na skutek nasłonecznienia i wzrostu wilgoci przed frontem. W strefie frontowej opady deszczu przechodzić będą w deszcz ze śniegiem i w śnieg, ale szybko te opady będą się odsuwać. Miejscami powinno się ładnie zabielić, zwłaszcza na południu kraju. Opady w niedzielę wieczorem bezpośrednio ustąpią czystemu niebu i spłynięciu kolejnej arktycznej masy powietrza. To oznacza szybki spadek temperatury poniżej zera i oblodzenia, oraz gołoledź. Poniedziałkowy poranek będzie mroźny, nawet do -5/-8 st.C.

Źródło danych: wetter3.de

Źródło danych: wetter3.de

Źródło danych: wetter3.de

Następnie scenariusz byłby podobny do tego z jakim mieliśmy do czynienia ostatnio: kilka kolejnych mroźnych poranków i chłodnych dni, z każdym dniem coraz cieplejszym i lżejszymi przymrozkami. Lokalnie możliwe będą przelotne opady mieszane i burze. Jednak na prawdziwie wiosenne ocieplenie trzeba będzie poczekać, być może po świętach wielkanocnych. Wcześniej przeważać ma generalnie chłód z krótkimi epizodami ocieplenia. Najbardziej rzucać się w oczy ma nadal niedobór opadów. Wszystko to spowodowane jest odcięciem mas atlantyckich, które nie płyną do Europy już od dwóch tygodni.

Comments are closed.