Do połowy maja umiarkowanie ciepło i sporo deszczu!

Majówka pomału dobiega końca, a wraz z nią wiosna także jakby zdaje się być w odwrocie. Z każdym dniem jest coraz zimniej i nadciąga fala przymrozków. Co się dzieje?

Zdjęcie ilustracyjne pixabay

Za dość nietypową aurę odpowiada rozległy spływ arktycznych mas powietrza wprost z północy, które rozlały się nad większością Europy. Dnia 04 maja w wielu miejscach Niemiec i niektórych innych państw Europy spadł śnieg. Padał on także miejscami na Dolnym Śląsku, zaś w innych regionach zachodniej Polski padał deszcz przy przeszywającym zimnie. Temperatura maksymalna nie przekraczała tu 5 st.C!

Źródło danych: wetterzentrale.de

Tymczasem na północy kraju ośrodki konwekcyjne z opadami mieszanymi. Nad morzem zostały nawet odnotowane zalążki trąb wodnych. Kolejna konwekcja związana z zimnymi masami powietrza możliwa będzie tu także w kolejnych dniach.

Źródło danych: meteo.pl

Teraz największym problemem mogą okazać się przymrozki, które pojawią się w większości regionów kraju w ciągu najbliższych kilku nocy, nim cyrkulacja się nie zmieni i nie napłyną cieplejsze masy powietrza, a to najprawdopodobniej nastąpi dopiero w okolicy połowy przyszłego tygodnia. Temperatura ma wg modeli oscylować minimalnie w okolicach 0 st.C Jednak nieraz zdarzało się w ubiegłych latach, że w takich sytuacjach odnotowywano spadki nawet poniżej -5 st.C!

Źródło danych: meteo.pl noc 04/05 maja

Źródło danych: meteo.pl noc 05/06 maja

Wspomniane ocieplenie prognozowane jest dopiero koło środy 08 maja. Jednak wraz z nim pojawią się niże z frontami atmosferycznymi i burzami. Powrót takiego ciepła jakie mieliśmy pod koniec kwietnia raczej nie widać. Ociepli się do około 18-22 st.C, po czym znów się ochłodzi i tak do połowy maja, a więc do Zimnych Ogrodników i Zimnej Zośki. Dobrą wiadomością jest to, że powinno być coraz więcej deszczu, zwłaszcza na południu kraju. Jednak w przypadku tak dużych sum jak to sugerują niektóre modele (sięgające ponad 100-200 mm w ciągu tygodnia) mogą pojawić się problemy z kolei z nadmiarem deszczu: liczne wezbrania potoków i rzek, oraz podtopienia i zalania mogą zacząć stanowić realne zagrożenie.

Źródło danych: wxcharts.com

Póki co te deszczowe prognozy to jeszcze dość odległa perspektywa. Na kolejny opad porównywalny do tego z 04 maja poczekamy do 08/09 maja, a następne dopiero w drugiej dekadzie miesiąca. Obecnie do połowy tygodnia zmagać się będziemy z bardzo nieprzyjemnym chłodem. Podsumowując po dość ciepłym marcu, dość ciepłym i suchym kwietniu maj zaczyna się bardzo chłodno, a następnie może okazać się też bardzo deszczowy, przynajmniej w części kraju.

Comments are closed.