Kolejny tydzień ze zróżnicowaną aurą!

Trzeba przyznać, że po panującej przez większą cześć minionego roku susza w końcu nadszedł okres z dominacją niżów, które codziennie przynoszą kolejne opady nad naszym krajem i to często obfite. Co przygotują nam kolejne dni?

Zdjęcie ilustracyjne – pixabay

Zima rozkręciła się już nad większością kraju. Mamy śnieg i mróz. Najbardziej zimowo jest oczywiście na naszych biegunach zimna, a więc w górach, oraz na wschodzie kraju. Jedynie zachód i częściowo północny zachód wciąż z przewagą dodatnich temperatur i jedynie przejściową pokrywą śnieżną. Jednak także i tutaj od początku stycznia opady śniegu pojawiają się częściej. Ogólnie nad Europą zasięg pokrywy śnieżnej wygląda całkiem nieźle.

Źródło danych: http://zoz.cbk.waw.pl/

W kolejnych dniach pozostaniemy w niestabilnym obszarze barycznym, gdzie ścierać się będą cieplejsze, polarnomorskie masy powietrza pochodzenia atlantyckiego ze znacznie mroźniejszymi pochodzenia arktycznego. Dlatego trzeba się  będzie liczyć z kolejnymi frontami atmosferycznymi i szybką wymianą mas powietrza. Niektóre niże mogą też przynieść kolejne sztormy.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Jednym z ciekawszych jest niż prognozowany w okresie 13-15 stycznia. Początkowo za jego sprawą do całego kraju napłynęłoby bardzo ciepłe powietrze polarnomorskie. Odwilż obejmie także wschód i południe kraju. Na zachodzie temperatura może podskoczyć do nawet 8 st.C. Z niżem związane będą opady od śniegu przez marznące po deszcz, a w dodatku także wzmagające się porywy wiatru.

Źródło danych: meteomodel.pl

Warte uwagi jest to, że ledwie kilka godzin po napłynięciu ciepłego powietrza od północnego zachodu do Polski wkroczy chłodny front, za którym zacznie spływać arktyczne, morskie powietrze ściągane wprost znad okolic Islandii. Tak dynamiczna wymiana mas powietrza skutkować będzie pojawieniem się konwekcji, która może generować gwałtowne śnieżyce połączone nawet z wyładowaniami atmosferycznymi.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Źródło danych: wetter3.de

Zjawiska konwekcyjne i burzowe tworzyć się będą w środowisku silnego przepływu powietrza. Na Bałtyku znów niestety wystąpi silny sztorm o sile 10 st. Beaufort’a. Znowu może wystąpić zjawisko cofki, a układy konwekcyjne będą wzmacniane przez efekt morza, dlatego trzeba się liczyć z dość gwałtownym przebiegiem zjawisk nie tylko nad morzem, ale praktycznie nad całym krajem.

Aura uspokoiłaby się po 15 stycznia, ale chyba tylko na moment, gdyż szykować się będą do ataku kolejne niże, z którymi początkowo związany będzie ciepły sektor powietrza, a następnie zimny. Dość ciekawie wyglądają wstępne prognozy na trzecią dekadę stycznia, które prognozują co prawda niestabilnie, ale kolejne, jeszcze silniejsze fale mrozów, które mogłyby objąć swym zasięgiem także zachodnią Polskę. Nic dziwnego, w końcu przełom stycznia i lutego to coroczne apogeum zimy.

Źródło danych: wetter3.de

Tak więc w ciągu najbliższych dni nie widać takiej poprawy pogody, żeby nad całym krajem zapanował mroźny wyż, lub spokojna, bardziej sucha aura. Od połowy grudnia trwa dynamiczna wymiana mas powietrza i dzięki niej możemy się “cieszyć” porządnymi porcjami opadów, a kolejne dni przyniosą kolejne kaprysy i ciekawe, oraz groźne zjawiska. Warto więc być na bieżąco z prognozami i ostrzeżeniami.

Comments are closed.