Za nami dynamiczna niedziela nad morzem!

Niedziela (05.08) na Pomorzu obfitowała w całkiem dynamiczne zjawiska pogodowe, wywołane przez wymianę mas powietrza z ciepłego na trochę chłodniejsze. Wszystkie poniższe zdjęcia należą do zespołu meteo24.

Pierwsze z nich pojawiły się już nad ranem, kiedy to znad Morza Bałtyckiego nad rejon Ustki nadciągnęła strefa z licznymi ośrodkami konwekcyjnymi. Miejscami przyniosły one krótkotrwałe, silne ulewy i niezbyt liczne wyładowania atmosferyczne. Strefa ta nadciągnęła w związku z tzw. wtórnym chłodnym frontem. Powietrze cechowało się w niej dość sporą niestabilnością w najniższych warstwach troposfery i zwiększonym gradientem pionowym temperatury. Objawiło się ono pięknie, szybko rosnącymi chmurami kłębiastymi o nisko zawieszonej podstawie.

Jedna z takich komórek nadciągając nad Ustkę wytworzyła rzadkie dość widowiskowe zjawisko jakim są zalążki trąb wodnych. Szybko wznoszące się cieplejsze i wilgotne powietrze nad morzem, tuż przy brzegu zaczynało wirować i kondensować się, tworząc kliny zwisające u podstawy chmury. Nad Ustką wytworzyły się dwa lejki, które jednak wciąż pozostawały wysoko nad powierzchnią wody i po około 2 minutach rozpłynęły się. Te zjawiska mogą w tym roku występować dużo częściej niż zwykle z uwagi na nadzwyczaj ciepły Bałtyk, podczas kolejnych fal chłodniejszych, chwiejnych mas powietrza w końcówce lata i na jesieni.

Następnie, kiedy komórka burzowa znalazła się już nad lądem miejscami można było zaobserwować szybko wznoszące się do góry ciągi chmurek, udające nieco wspomniane wcześniej zalążki, lecz nie wirujące tylko wciągane.

Po takim konwekcyjnym rozpoczęciu dnia w kolejnych godzinach konwekcja stawała się coraz płytsza. Ośrodki stopniowo słabły i zanikały. Jednak do około południa pogoda była zdradliwa, gdyż w czasie opadów wzrastało odczucie zimna, potęgowane przez wzmagający się wiatr, lecz podczas rozpogodzeń szybko robiło się za gorąco. Godziny popołudniowe upłynęły już pod znakiem umiarkowanego zachmurzenia bez opadów, za to wiatr znacząco się nasilił. Wiejąc od morza w porywach do 60-70 km/h wzmagał falowanie morza na tyle silne, że fale miały wysokość około 2 metrów, a patrole ratowników wywiesiły czerwoną flagę zakazującą wchodzenia do morza, gdyż tak wysokie fale mogą szybko znieść niedoświadczonego pływaka np. na skały, na rafy, czy pod wodę. Jednak takie morze stało się także atrakcyjne dla ludzi uprawiających sporty wodne.

Z kolei na plaży wiatr podnosił piasek, tworząc efektowną zamieć piaskową.

Po tym dynamicznym dniu pogoda na początku tygodnia uspokoi się. Wiatr osłabnie, fale się zmniejszą, wrócą wyższe temperatury. Będzie już można bez problemu wejść do morza. Jednak w czwartek i w piątek nadejdzie kolejna zmiana pogody. Możliwe, że będzie to gwałtowna zmiana z intensywnymi burzami i kolejnymi ciekawymi zjawiskami. Bliżej tych dni pojawią się na stronie stosowne komunikaty.

Comments are closed.