Druga połowa lipca cieplejsza i bardziej burzowa!

Po ostatnich chłodach i jakby nie patrzeć sporej zmienności aury z liczniejszymi burzami, powodującymi lokalnie podtopienia, oraz zalania w kolejnych dniach często nad naszym krajem występować będą kolejne burze, a temperatura zacznie wzrastać.

W weekend i na początku nowego tygodnia pozostaniemy pod wpływem zatoki niżowej, następnie także niżu znad wschodniej Europy, który wbrew pozorom nie będzie ściągał do nas chłodnych mas powietrza, lecz ciepłe i wilgotne masy powietrza ze wschodu i północnego wschodu. Będzie to typowy niż zbudowany na ciepłej masie powietrza, a nie na polarnym froncie. Dlatego jego fronty będą oddzielały od siebie masy powietrza o jedynie nieznacznym zróżnicowaniu termicznym. Temperatury w ciągu tygodnia (15-21 lipca) będą umiarkowanie wysokie. Miejscami będzie gorąco, ale fala upałów nam nie grozi.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Jednak dzięki sporej zawartości wilgoci, oraz licznych stref zbieżności codziennie rozwijać się będą burze, zwłaszcza na wschodzie i w centrum kraju. Przynosić one będą przede wszystkim kolejne lokalne podtopienia, oraz zalania. Jednak mogą im towarzyszyć także inne zjawiska jak niezbyt duży grad, czy silne porywy wiatru. Burze nie powinny być zbyt gwałtowne z powodu braku większego zróżnicowania termicznego na frontach, a środowisko polarnomorskich mas powietrza nie będzie sprzyjać zbyt dużej energii potencjalnej dla konwekcji. Będzie ona umiarkowanie duża na wschodzie, a im dalej na zachód tym mniejsza. Oto przykład.

Źródło danych: meteopool.org

Ciekawsze są też prognozy na okres 18-21 lipca, kiedy na wschodzie i w centrum znalazłby się stacjonarny front, na którym zawartość wilgoci wzrośnie jeszcze bardziej i obok mocniej uwodnionych burz pojawiłyby się opady wielkoskalowe.

Źródło danych: meteopool.org

Łączna suma opadów za okres nadchodzącego tygodnia może lokalnie przekraczać 100, czy nawet 200mm! (Prognozy sumy opadowej wahają się w granicach 100-150mm). Tak więc susza w centrum i na wschodzie kraju powinna być zakończona. A na zachodzie? Cóż Tutaj jak widać opadów znacznie mniej, więc w dalszym ciągu jeszcze będzie za sucho. Burze występować będą sporadycznie.

Źródło danych: meteopool.org

W okolicach 20 lipca niż przemieszczałby się ze wschodu na zachód, idąc trasą przez Bałtyk nad Morze Północne i zanikałby. Byłby to początek zmiany cyrkulacji na bardziej południowo-zachodnią, kiedy to niż zacząłby się rozwijać nad Francją i okolicami. Wyższe ciśnienie zaczęłoby się utrzymywać na południowym wschodzie Europy. Otworzyłoby to korytarz dla mas zwrotnikowego i wilgotnego powietrza, które mogłoby na krótko wkroczyć do Polski południowej i południowo-wschodniej. Jednocześnie wspomniany niż przesunąłby się w kierunku Czech i Polski pogłębiając się trochę. Miałoby to miejsce w okolicach 22-23 lipca, więc prognoza jeszcze odległa.

Źródło danych: meteopool.org

Źródło danych: meteopool.org

Źródło danych: wetterzentrale.de

Warto jednak wspomnieć o tej sytuacji, gdyż w tych warunkach mogłoby dojść do rozwoju bardzo gwałtownych burz, wędrujących z południa na północ naszego kraju, przynosząc opady sporego gradu, silne ulewy i masę wyładowań atmosferycznych. Dopiero wtedy na zachodzie kraju byłaby szansa na porządne deszcze.

Źródło danych: meteopool.org

Źródło danych: meteopool.org

Podsumowując aura powinna wykazywać tendencję do bycia coraz bardziej letnią z bardziej charakterystyczną dla tego okresu cyrkulacją atmosferyczną, coraz wyższą temperaturą i rosnącym ryzykiem gwałtownych, letnich burz.

Comments are closed.