Nadciąga gwałtowna zmiana pogody – będzie groźnie!

Zgodnie z ostatnimi analizami prognoz, które nie uległy większym zmianom jesień rozpocznie się mocnym akcentem. Na najbliższe kilka dni pogoda przygotowała dla nas szereg groźnych i zdradliwych zjawisk od burz, bardzo silnego wiatru, całkiem sporej dawki opadów deszczu po znaczny spadek temperatury, przymrozki i nawet pierwszy śnieg!

Już w piątek (21.09) od rana pierwszymi oznakami zbliżającego się załamania pogody będą: spadek ciśnienia, nasilający się południowo-zachodni wiatr i coraz większa ilość chmur, szybko sunących z zachodu. Tego dnia po raz ostatni odczujemy bardzo wysoką temperaturę – no cóż to już będzie ostatni dzień astronomicznego lata. W większości regionów będzie od 27 do nawet 30 st.C.

Źródło danych: meteomodel.pl

Szczególnie uważać będziemy musieli na to, co będzie się działo w godzinach popołudniowych i wieczornych, kiedy to z zachodu wkroczy wąska, ale bardzo dynamiczna strefa chłodnego frontu atmosferycznego. Temperatura nagle spadnie z 30 do zaledwie 15 st.C, a wiatr osiągnie w porywach 60-80 km/h. Możliwe też będą burze, kiedy powieje lokalnie do 100 km/h (szczegóły w prognozie burzowej)

Źródło danych: meteopool.org

W sobotę cała Polska znajdzie się już w spływie zimnego powietrza polarnomorskiego. Wiatr nieco osłabnie, ale pozostanie dokuczliwy. Pogoda będzie w kratkę, czyli chmury z przelotnymi opadami deszczu na przemian z przejaśnieniami. Ciekawiej będzie na Wybrzeżu i Pomorzu, gdzie nad bardzo ciepłym morzem rozwijać się będą kolejne burze, przynoszące bardzo silne porywy wiatru (do 70-90 km/h), a w dodatku możliwe będą przypadki trąb wodnych i zalążków. Temperatura maksymalna będzie o przeszło 10 st. niższa, osiągając jedynie 14/18 st.C.

Źródło danych: mapy.meteo.pl

Noc z soboty na niedzielę i niedziela generalnie będą już trochę spokojniejsze, lecz to będzie jedynie cisza przed kolejnym załamaniem pogody. Z racji tego, że nadal będziemy pod wpływem dynamicznego frontu polarnego, kiedy to następuje szybka wymiana mas powietrza, a w górnej troposferze obecny jest prąd strumieniowy po jednym niżu nadciągać będzie kolejny, równie dynamiczny. W nocy temperatura spadnie do kilku stopni, ale na ogół powinno być jeszcze za ciepło na przymrozki.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Źródło danych: wetterzentrale.de

W niedzielę do naszego kraju zbliżać się będzie dynamiczny niż tzw. niż wtórny, który prawdopodobnie w wyniku zafalowania na froncie polarnym zacznie się szybko pogłębiać w okolicach Irlandii, po czym będzie wędrować na wschód przez Holandię, Niemcy nad Polskę (lub Bałtyk, bo poszczególne aktualizacje co do trasy tego niżu są niepewne). Silne ruchy wspomagające cyklogenezę, oraz obecność prądu strumieniowego i bardzo różnych mas powietrza (w ciepłym sektorze tego niżu będzie całkiem sporo chwiejnej i wilgotnej masy powietrza zwrotnikowego, a po drugiej stronie zimne masy polarnomorskie) rozwiną się mocno uwodnione fronty atmosferyczne.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Najpierw w niedzielę od zachodu wkraczać będzie ciepły front atmosferyczny z opadami pochodzenia warstwowego, których intensywność będzie stopniowo wzrastała, po czym w nocy z niedzieli na poniedziałek nad naszym krajem znajdowałoby się centrum niżu, wraz z frontem okluzji i chłodnym frontem. Warto zaznaczyć, że wówczas opady deszczu w zachodniej i centralnej Polsce będą najbardziej intensywne. W ciągu 12 godzin na metr kwadratowy może spaść do 30-50 mm deszczu, co nie wyklucza dość licznych podtopień (nagłe intensywne opady po długotrwałym okresie ich niedoboru, zwłaszcza na zachodzie kraju mogą być dość groźne).

Źródło danych: meteopool.org

Warte uwagi jest też to, że w ciepłym sektorze na południu kraju pojawić się mogą dodatkowo burze, które w tak dynamicznym środowisku będą mogły narobić sporo szkód (możliwe nawalne ulewy, oraz bardzo silny wiatr)

Źródło danych: meteopool.org

Bardzo mocno będzie jednak wiało także w pozostałych regionach kraju, w związku z dużą różnicą ciśnienia pomiędzy niżem nad naszym krajem, a szybko rozbudowującym się wyżem, który wkraczać będzie nad Wyspy Brytyjskie w poniedziałek z ciśnieniem w centrum aż 1040 hPa. Porywy wiatru w nocy i w ciągu poniedziałkowego dnia mogą osiągać 70-100 km/h, powodując kolejne szkody. W ciągu kolejnych godzin, wraz z odsuwaniem się niżu wiatr będzie powoli słabnąć.

Źródło danych: wetter3.de

Ponowne spłynięcie zimnego powietrza może sprawić, że na terenach górskich, (w szczególności Karpat), oraz w miejscowościach położonych najwyżej spadnie pierwszy tej jesieni śnieg. Na przeważającym obszarze kraju na termometrach maksymalnie będzie około 10-13 st.C. Pojawiać się będą opady deszczu, które będą coraz słabsze, a ciśnienie gwałtownie zacznie wzrastać.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Wtorek i środa (25-27 września) będą z aurą już typowo nastawioną na poprawianie się. Wiatr osłabnie, a ciśnienie będzie już wysokie. Jednak za sprawą spływania zimnego powietrza temperatura maksymalna nie będzie zbyt wysoka, bo około 10-17 st.C Pojawiać się jeszcze będą opady deszczu o charakterze przelotnym i ciągłym ( głównie w centrum i na północy kraju, zaś na południu powinno być pogodniej. Noce dzięki temu mogą być tutaj już z pierwszymi przymrozkami. Na terenach górskich możliwe spadki temperatury minimalnej powietrza do nawet -2, -5 st.C.

Źródło danych: meteomodel.pl

Na przełomie września i października byłaby jeszcze szansa na powrót wyżowej i bardzo ciepłej aury z temperaturą maksymalną sięgającą 20-23 st.C, kiedy to wspomniany silny wyż powędruje na południowy wschód, a do naszego kraju mogą popłynąć ciepłe masy polarnomorskie.

Comments are closed.