Ostatnie dni lata przeważnie bardzo ciepłe!

Letnia aura w tym roku ma zamiar pozostać z nami do samego końca, czyli do rozpoczęcia się kalendarzowej jesieni. Warto zatem w wolnych chwilach korzystać z dobrej pogody nim na dobre zawita do nas jesień.

Będzie to spowodowane utrzymującą się obecnością wału wysokiego ciśnienia, ciągnącego się od Azorów, po południową i centralną Europę. Zapewniać on będzie do Polski napływ bardzo ciepłych, a nawet jeszcze gorących mas powietrza. Przy tym opadów będzie mało. Nie mniej jednak oznaki zbliżającej się jesieni też będą obecne. Zaobserwujemy je w pasie od północnego Atlantyku, po Skandynawię i Rosję, gdzie rozpocznie się wędrówka dynamicznych układów niskiego ciśnienia z zachodu na wschód. Coraz większa ilość zimnego powietrza polarnego w tych rejonach, zderzając się z rozgrzanymi masami powietrza dalej na południu formować będzie głębokie niże.

Spodziewana wędrówka układów barycznych. Źródło: wetterzentrale.de

W większości trasy tych niżów będą daleko od Polski. Ograniczą one jeszcze swój zasięg do północnej Europy, gdzie możliwe będą sztormy. Polska będzie pozostawać pod wpływem wyżów. Jednak od czasu do czasu także nad nasz kraj nadciągną chmury frontowe związane z tymi niżami. Będą one w wersji osłabionej i pogarszać pogodę będą na krótko jak do tej pory. Deszczu i burz na ogół będzie mało. Dodatkowym zjawiskiem jakie może towarzyszyć wędrującym frontom będą silniejsze podmuchy wiatru, zwłaszcza w północnej Polsce i nad Bałtykiem. Na ogół porywy wiatru będą umiarkowane i dość silne w tych przypadkach w porywach od 40-50 w głębi kraju do 60-75 km/h na Wybrzeżu i nad morzem. Jednak dni wietrznych nad naszym krajem nie powinno być zbyt wiele.

Spodziewane porywy wiatru w najbliższym tygodniu. Źródło: wetter3.de

Suma opadów za okres najbliższych 2 tygodni. Źródło: meteopool.org

Rozpoczynając omawianie aury od początku nowego tygodnia (10 września) warto zwrócić uwagę na rozbudowujący się wał wysokiego ciśnienia, ciągnący się od Półwyspu Iberyjskiego, po Francję i rozbudowującego się dalej w kierunku wschodnim. Wraz ze zbliżaniem się go do Polski po łagodnym weekendowym ochłodzeniu temperatura będzie wzrastać, a chmur ubywać. Jedynie na północy i wschodzie kraju może jeszcze przelotnie popadać, oraz zagrzmieć. Temperatura będzie przyjemna, do 25 st.C na zachodzie i południu kraju. We wtorek padać może w całej północnej Polsce i tam temperatury umiarkowane, zaś na pozostałym obszarze pogodnie i bardzo ciepło, do nawet 26 st.C. Tego dnia na północy kraju pojawi się także silniejszy wiatr, w porywach do 50-70 km/h.

Temperatura w poniedziałek. Źródło: wetter3.de

Rozkład układów ciśnienia w środkowej Europie na poniedziałek. Źródło: wetterzentrale.de

W środę wspomniany wał wyżowy przemieści się nad Bałkany i dzięki temu nad Polskę może napłynąć niemalże upalne powietrze zwrotnikowe. Tego dnia na południowym zachodzie temperatura może sięgnąć prawie 30 st.C Znacznie się ociepli po wietrznym wtorku także na północy kraju. W czwartek nad Polską znajdowałby się już chłodny front atmosferyczny. Jednak opadów z niego byłoby bardzo mało, a pojedyncze burze możliwe byłyby tylko na południu i w centrum kraju. Tam też najcieplej, do 27/29 st.C, a na pozostałym obszarze około 20/24 st.C.

Napływ powietrza zwrotnikowego w środę na mapie poziomu 850 mb (ok 1,5 km nad Ziemią) Źródło: wetterzentrale.de

Temperatura w środę. Źródło: wetter3.de

W piątek ułożony równoleżnikowo front przeciąłby Polskę na pół: Na północy kraju trochę więcej deszczu i ledwie 20 st.C, a na południu nadal gorąco i nawet 30 st.C. Tam też możliwe burze i to dość gwałtowne. W kolejny weekend na przeważającym obszarze kraju już chłodniej, a dość gwałtowne burze możliwe na południowym wschodzie. W niedzielę już w całym kraju umiarkowanie na termometrach, ale i tak ciepło, do 23 st.C i niewiele opadów.

W ostatnim tygodniu lata nadal dominowałby napływ mas powietrza z kierunków południowo-zachodnich, przynosząc jeszcze wysokie temperatury. Możliwe, że wtedy pojawi się trochę więcej deszczowych frontów, zwłaszcza w pierwszy jesienny weekend. Część prognoz widzi jednak w tym okresie już poważniejsze załamanie pogody spowodowane wkroczeniem głębokiego niżu nad środkową Europę. Deszcz jest potrzebny, gdyż choć w większej części kraju suszy nie ma, lub występuje tylko trochę niedoboru opadów, to zachodnia Polska nadal ma głęboką suszę. Poważny niedobór opadów utrzymuje się tutaj już ponad pół roku. Doskonale widać to na aktualnych mapach bilansu wodnego (czyli po policzeniu ile wody przybyło, a ile ubyło). Mocno ujemne wartości na zachodzie Polski oznaczają, że wody więcej ubywa niż przybywa, czyli trwa susza.

Spodziewany kierunek napływu mas powietrza. Źródło: wetterzentrale.de

Bilans wodny na dzień 04.09. Źródło: IUNG Puławy

Comments are closed.