Krótka fala upałów i nagłe też ochłodzenie! – czyli jaka będzie pogoda w ostatnich dniach wakacji.

Wakacje nieuchronnie zbliżają się ku końcowi i trzeba przyznać, że w tym roku urlopowiczom pogoda generalnie dopisuje. Zdecydowanie dominuje sucha, pogodna aura, a temperatury są powyżej normy. Chłodnej i deszczowej pogody nawet w lipcu nie było zbyt wiele. Także w tych ostatnich dniach nie powinniśmy narzekać na pogodę, choć będzie zmienna.

Po obecnym jednodniowym spłynięciu nieco chłodniejszego powietrza między środą (22.08), a piątkiem (24.08) do naszego kraju wrócą upały. Warto wspomnieć o tym, że dziś (21.08) nad Bałtykiem ponownie obserwowane były zalążki trąb wodnych. Mimo iż nie było warunków na głębszą konwekcję, umożliwiającą silny rozwój chmur o budowie pionowej, to wystąpiły minimalne warunki na zjawisko trąb wodnych. Pomijając już to, że Bałtyk jest wyjątkowo ciepły w tym roku, to wraz ze spłynięciem chłodnej masy powietrza mimo marginalnej energii konwekcyjnej w dolnym kilometrze troposfery (bezpośrednio nad ciepłym morzem) wystąpił szybki spadek temperatury wraz z wysokością, co dało impuls dla rozpędzenia prądów konwekcyjnych, umożliwiając formowanie się lejków. Poniżej fragment mapki obrazującej energię konwekcyjną w dolnych 2 km. Widać, że nie wyróżniała się ona dzisiaj, lecz w rejonie Ustki była nieco wyższa w porównaniu z innymi terenami Pomorza.

Fragment mapy źródło danych: lightningwizard.com

 

Pomogła też niska podstawa chmur konwekcyjnych, jak to zwykle bywa w chłodnych, niestabilnych masach powietrza. Nad Ustką to zjawisko powtórzyło się w tym miesiącu po zaledwie nieco ponad dwóch tygodniach (poprzednio widywano je w niedzielę 05 sierpnia), a kilka dni temu widowiskowe trąby wodne zanotowano u wybrzeży Szwecji, co jedynie potwierdza, że sezon na te zjawiska dopiero się rozpoczyna.

Autor zdjęcia: Iza – Plaża wschodnia Ustka

Autor zdjęcia: Marta Nowak – Złakowo

Obecnie Polska znajduje się już pod wpływem ośrodka wyżowego, powiązanego z Wyżem Azorskim. Jednak jest to wyż wędrowny, co oznacza, że w ciągu następnych godzin powędruje on nad wschodnią Europę i nie będzie już powiązany ze wspomnianym Wyżem Azorskim. Mamy więc już trochę sytuację typową dla cyrkulacji strefowej od pewnego czasu, kiedy to ośrodki baryczne wędrują z zachodu na wschód. Tak więc i tym razem wędrówce wyżu na wschód towarzyszyć będzie rozwój zatoki niżowej nad Atlantykiem, która zgodnie z cyrkulacją strefową wędrować będzie w kierunku Europy. Im bliżej Polski się znajdzie tym wyższą temperaturę będziemy notować w kraju.

Źródło danych: wetterzentrale.de

Dlatego już jutro zobaczymy na termometrach około 30 st.C na południowym zachodzie kraju, choć na północnym wschodzie będzie jeszcze o 10 stopni mniej. Najbliższa noc i kolejna będą też bardzo rześkie na północy i północnym wschodzie kraju, gdzie temperatura minimalna może spaść całkiem mocno poniżej 10 st.C.

Źródło danych: meteomodel.pl

W czwartek na zachodzie i południu kraju będzie upalnie, do 30-32 st.C, w centrum też będzie gorąco, około 27/29 st.C, a na wschodzie przyjemne ciepło. Jednak na zachodzie i południu kraju po upalnym dniu zacznie napływać wilgotniejsze, chwiejne powietrze, w którym rozwijać się mogą dość gwałtowne burze. Najprawdopodobniej burze rozwiną się w we wschodnich Niemczech, oraz w Czechach, a do naszego kraju wejdą w nocy już osłabione. Burze będą zwiastować zmianę pogody, która widoczna będzie w piątek (24.08)

Źródło danych: meteo.pl

Wtedy to nad Polską z zachodu na wschód wędrować będzie chłodny front atmosferyczny, który wcześniej był nad Atlantykiem. Front ten będzie dość dynamiczny. Na jego linii rozwijać się będą lokalnie gwałtowne burze. Regionami najbardziej narażonymi na ich skutki będą centralne i wschodnie województwa. Polska zachodnia będzie już za linią frontu. Dlatego temperatura tutaj spadnie do umiarkowanych 20 kilku stopni. Jednak centrum i wschód kraju pozostanie upalny, do nawet 33 st.C. Będzie to ostatni upalny dzień w Polsce.

Źródło danych: meteomodel.pl

W weekend już w całym kraju się ochłodzi i to nawet znacząco. W regionach najbardziej deszczowych (prawdopodobnie centrum i wschód kraju, gdzie zalegać będzie jeszcze front atmosferyczny) temperatura maksymalna powietrza może z trudem osiągać 15 st.C. Tam gdzie będzie pogodniej, więc na zachodzie temperatura maksymalna może lekko przekraczać 20 st.C. W sobotę na wschodzie może jeszcze będzie 25 st.C Wracając do frontu to będzie on miał pewien potencjał do generowania intensywnych opadów deszczu i to nie tylko pochodzenia burzowego, lecz także właśnie ze strefy zachmurzenia warstwowego, które będzie za strefą konwekcji.

Źródło danych: wetter3.de

Ochłodzenie oznaczać będzie powrót warunków na kolejne trąby wodne na polskim wybrzeżu, gdyż znów zimne powietrze nad rozgrzanym Bałtykiem oznaczać będzie znaczny pionowy kontrast termiczny w dolnej troposferze. Pamiętajmy, że choć zalążki trąb wodnych nie wyglądają zbyt groźnie. Nie potrzeba burz, żeby to zjawisko zaistniało, to w fazie rozwiniętej, kiedy sięgają do morza mogą okazać się niebezpieczne. Prędkość wiatru w takim wirze może znacznie przekraczać 100 km/h.

Po chłodnym i miejscami deszczowym weekendzie w ostatnim tygodniu sierpnia pogoda ponownie zacznie się poprawiać, rozpoczynając nowy cykl wymiany mas powietrza. Z każdym dniem znów będzie coraz cieplej i być może przełom sierpnia, oraz września okaże się upalny.

Comments are closed.