Zablokowany niż nad Polską! – blokada cyrkulacji strefowej utrzyma się.

Od wielu już tygodni cyrkulacja strefowa właściwie nie istnieje. Konsekwencją tego stanu rzeczy są pewne sytuacje synoptyczne. Obecnie zmierzymy się z kolejną z nich.

Blokada cyrkulacji przyczyniła się m.in. do tego, że kwiecień był w Polsce ciepły. Wiosna bez wątpienia przyszła szybko i nagle. W następstwie obecności bardzo ciepłych mas powietrza pojawiły się nad Polską pierwsze gwałtowne burze z nawałnicami i gradobiciami. Niestety jest też wiele rejonów cierpiących na niedobory opadów. Tymczasem obecnie doświadczymy pewnej odmiany, w postaci zablokowanego ośrodka niskiego ciśnienia.

Od dwóch dni nad Polską mamy wzmożony, wschodni przepływ powietrza, związany z silnym, słabnącym wyżem nad północną Europą, oraz rozwojem zatoki niżowej nad południową Europą. Pierwsze przelotne opady deszczu i burze występowały i występują w różnych częściach kraju, lecz jeszcze są dość słabe. Obecnie najbardziej interesujący jest system frontów wkraczających do Polski od południa i kolejne ławice gęstych chmur, ciągnące aż znad Bałkanów. To początek działalności niżu, którego fronty będą bardziej uwodnione (sat24.com).

Począwszy od środy (16.05) do soboty (19.05) lub nieco dłużej centrum niżu z tymi frontami wędrować będzie powoli nad wschodnią Polską, w kierunku północno-wschodnim, jeszcze się nieco pogłębiając. Okresowo będzie niemal stało w miejscu! Wokół niego obracać się będą fronty atmosferyczne, przynosząc lokalnie spore sumy opadowe. Do tego dojdą także burze. Możliwe więc będą liczne podtopienia i zalania w różnych regionach kraju. Lecz stosunkowo najbardziej narażonymi na te zjawiska będą rejony południowe, centralne i częściowo północno-wschodnie. Oto prognozowana, przybliżona suma opadów za kolejne 3 dni (do soboty 19.05).

Stosunkowo najmniej opadów będzie na północnym zachodzie, co także nie jest dobrą wieścią, gdyż to ten region kraju potrzebuje teraz opadów najbardziej. Panuje tu niedostatek opadów, a w lasach notuje się najwyższe zagrożenie pożarowe. (http://bazapozarow.ibles.pl)

Dlaczego niż będzie się zachowywał w tak nietypowy sposób? Normalnie niże wędrują z zachodu na wschód, nieraz bardzo szybko. Tym razem zablokowanie niżu spowodowane będzie tym, że dookoła niego obecne będą wały wyżowe, uniemożliwiające szybszą wędrówkę układu niżowego.

Warte uwagi jest też to, jak daleko nad Atlantykiem obecna jest strefowa cyrkulacja. Jeszcze lepiej to widać na mapach prądów strumieniowych. Te prądy są silniejsze im bardziej aktywny jest front polarny. W obecnym rozkładzie barycznym nad Europą panuje niemal cisza. To wiele tłumaczy.

Wygląda na to, że po zaniku obecnego niżu (w następnym tygodniu, a nawet do końca miesiąca) w dalszym ciągu będziemy mieli cyrkulację zablokowaną. Nad zachodnią i północną Europą rozwijać się będą mogły kolejne silne wały wysokiego ciśnienia, które jak falochrony uniemożliwią spływ polarnomorskich, atlantyckich mas powietrza nad kontynent europejski. Blokada oznacza niestety to, że w dalszym ciągu będą regiony w naszym kraju pozbawione opadów (prawdopodobnie zachód i północ). Okolice Bałkanów, oraz Morza Śródziemnego będą z kolei kolebką wolno wędrujących niżów, mogących przynosić nad wschodnią Polskę kolejne intensywne opady deszczu i burze. Blokada cyrkulacji strefowej może przynieść następnie także fale upałów silniejsze niż te z ostatnich 3 lat, kiedy cyrkulacja strefowa była bardziej aktywna i spychała gorące masy powietrza szybko na południe i wschód.

Nie wiadomo jak długo potrwa taka sytuacja (a trwa od lutego, kiedy przyniosła mrozy) i co ona ze sobą przyniesie. Nie mniej zapowiada się ciekawy rok, inny od poprzednich, prawdopodobnie pełen skrajności, od suszy po powodzie i kto wie być może przyjdą dotkliwe fale upałów.

Dodaj komentarz