Następne dni majówki dalej ze zmienną aurą!

Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami nad Polską pojawiły się gorące masy powietrza polarnego i zwrotnikowego. Wraz z tą masą powietrza pierwszy raz w tym roku mieliśmy iście letnie temperatury i warunki dla rozwoju gwałtownych burz. Co czeka nas w kolejnych dniach?

Kwiecień pożegnał nas gwałtownymi burzami. Pierwsze, 29 kwietnia wystąpiły w centrum i częściowo na południu, oraz na północnym wschodzie. Przynosiły ze sobą incydenty gradowe, nawalnych opadów deszczu i silnych porywów wiatru. Niebezpieczne okazały się także pioruny, które powodowały pożary. Drugie z burz wystąpiły 30 kwietnia na północy kraju, oraz nad Bałtykiem.

Burze były obserwowane przez naszą ekipę w miejscowości Ustka na Pomorzu. Początkowo napłynęło gorące powietrze, w którym temperatura wzrosła do 27 st.C (Na Pomorzu odnotowano nawet 30 st.C)!  Powietrze stało się parne, a na niebie po pogodnym przedpołudniu zaczęły się szybko wypiętrzać chmury konwekcyjne. Szybko rosnące cumulusy przekształcały się w cumulus congestus, a następnie w chmury Cumulonimbus, których wierzchołki szybko się rozszerzały na boki. Pojawiło się kilka okazałych kowadeł.

Około godziny 17:00 tak jak wskazywały prognozy, po tym jak kilka takich chmur burzowych ominęło Ustkę bokiem nadciągnęła kolejna komórka burzowa. Nie była zbyt duża, ale posiadała już wyraźną kurtynę opadową. Wygenerowała ona 3 bliskie wyładowania, które doskonale były widoczne z naszego punktu obserwacyjnego. Dwa z nich uderzyły w morze (klatki z filmu, który jest dostępny na naszej stronie facebookowej).

Burza trwała krótko, po czym jak wszystkie wcześniejsze szybko odeszła nad morze. Nad morzem burze wykazywały tendencję do znacznie silniejszej aktywności. Dodatkowo komórki połączyły się, formując układ wielokomórkowy. Temu procesowi sprzyjały przede wszystkim większe uskoki wiatru, obecność wilgotnej, chwiejnej masy powietrza i wymuszonych ruchów pionowych spowodowanych obecnością ostro zaznaczonej zatoki niżowej.

Po burzach zaczął wiać mocny wiatr z zachodu. będący dowodem na spłynięcie chłodniejszych mas powietrza polarnomorskiego, które będzie z nami przez pierwsze dwa dni maja. Pierwszego maja dość gwałtowne burze mogą występować jeszcze na wschodzie i północnym wschodzie kraju. Na pozostałym obszarze będzie już spokojnie. Na ogół bez opadów, jedynie na północnym zachodzie wiatr będzie umiarkowany, okresowo dość silny. Temperatura poza wschodnią częścią kraju będzie bardzo umiarkowana. Na plażach będzie nawet zimno.

Nad Polską sięgnie niewielki wyż, który choć początkowo sprzyjać będzie spłynięciu chłodnego powietrza przemieszczać się będzie znad Czech nad kraje nadbałtyckie. To sprawi, że już drugiego maja od południowego wschodu Polski stopniowo w głąb kraju postępować będzie na nowo gorąca i chwiejna masa powietrza. Nad Polskę sięgnie ciepły wycinek frontu, na którym podobnie jak 29 kwietnia mogą wytwarzać się dosyć silne burze. Burzowo mogłoby być miejscami w nocy z 02/03 maja. Burze od południa wędrować mogą na północ.

W związku z tym 03 maja przynieść może w Polsce niestabilną aurę, gdyż ponownie pojawiać się mogą dość gwałtowne burze, tym razem związane z kolejnym chłodnym frontem, wędrującym z zachodu na wschód. Poniżej na niebiesko i granatowo widać obszary najbardziej narażone na rozwój gwałtownych burz.

Po przejściu tego frontu ponownie się ochłodzi, ale aura powinna szybko się poprawić i do niedzieli (06.05) nad Polskę sięgnie klin wyżu powiązanego z Azorami. Na ogół padać więc nie będzie, a temperatury powoli będą wzrastać. Tak więc do końca majówki aura przeważnie będzie sprzyjać wypoczynkowi na wolnym powietrzu (niewiele opadów) Trzeba tylko uważać na kolejne przejściowo gwałtowne burze  w dniu 03 maja.

Dodaj komentarz