Po świętach przyjdzie upragniona wiosenna aura!

Od dłuższego czasu przyglądamy się prognozom na kolejne dni kwietnia po świętach. Podczas gdy w przypadku świąt prognozy zmieniały się jak szalone te na dalszy okres są trochę stabilniejsze. Prognozy te są całkiem obiecujące.

Ochłodzenie z akcentami zimowymi wypadnie dokładnie w święta. Na szczęście prognozy załamania pogodowego z silnymi opadami śniegu i wiatrem trochę się złagodziły, chociaż silne porywy wiatru pojawią się w całym kraju. Teraz w większości prognozy wskazują na opady deszczu, przejściowo tylko dość intensywne, które zakończą się bardziej symbolicznymi opadami deszczu ze śniegiem i śniegu. Obszar dość silnych opadów mokrego śniegu ograniczył się tylko do północnej części kraju (głównie Pomorza i Mazur). Przymrozki w nocy także będą słabsze i bardziej lokalne niż wskazywały na to wcześniejsze prognozy. Tak więc oblodzeń nie powinno być zbyt dużo. To dlatego, że spłynie trochę mniej zimnego powietrza niż wcześniej zakładano.

Lecz, co jest dobrą nowiną tuż za tym ochłodzeniem od południowego zachodu zbliżać się będzie fala bardzo ciepłego powietrza. Już w pierwszym dniu po świętach temperatura wyraźnie podskoczy i wyniesie od około 10 st.C na północy do nawet 17 st.C na południowym zachodzie. Następnego dnia bardzo ciepło będzie już w całym kraju. Na przeważającym obszarze kraju zobaczymy 15, a nawet 18 st.C. Na zachodzie może być nawet 20 st.C. Przeważać będzie pogodna, bezdeszczowa aura. Jedynie na północy może przelotnie popadać.

W drugiej połowie tygodnia pojawi się więcej przelotnych opadów deszczu, ale będzie ciepło. Tym razem we wschodniej połowie kraju temperatura może przekroczyć 20 st.C. W ciepłym, wilgotnym powietrzu wzrastać będą szanse na kolejne wiosenne burze. W okolicy weekendu (07/08. kwietnia) nieco się ochłodzi, ale temperatura maksymalna bez trudu przekraczać będzie 10 st.C, a w wielu regionach także 15 st.C. Także noce w omawianym okresie będą dość ciepłe, na ogół bez przymrozków. Im bliżej połowy miesiąca tym cieplej. Być może częściej pojawią się wartości temperatury przekraczające 20 st.C. Taką pogodę zapewniać miałyby nam wyże zbudowane na ciepłych, polarnomorskich masach powietrza, które wypchnęłyby zimne masy powietrza daleko na północ.

Ten wariant prognozy zdaje się być bardzo optymistyczny. Uważnie przyglądając się ruchom mas powietrza do około 10. kwietnia da się zauważyć jeszcze próby spłynięcia zimniejszych mas powietrza, ale na szczęście krótkotrwałe. W dalszym okresie także trzeba uważać na zdradliwą aurę. Rok temu, czy nawet we wcześniejszych latach nieraz okazywało się, że po ciepłych okresach w kwietniu jeszcze długo panowały chłody.

Dodaj komentarz