Wstępne prognozy na święta – kolejna analiza

Jak wspomniane było w poprzedniej analizie prognozy na Wielkanoc mogą ulec kolejnym radykalnym zmianom. Te zmiany zaczęły się ujawniać. Wraca wersja zimowa.

Jedyne co się nie zmieniło, to fakt, iż Polska będzie w strefie styku bardzo różnych mas powietrza lub blisko tego styku, co gwarantuje bardzo zmienne wyliczenia modeli numerycznych i na ogół dynamiczną sytuację pogodową w naszej części kontynentu. Obecne prognozy wskazują na to, że niż, który miał przynieść falę nadzwyczaj ciepłego powietrza nad nasz kraj w końcówce marca i na początku kwietnia będzie miał znaczny wpływ na pogodę w kraju, ale jego ciepły sektor zaznaczy się w znacznie mniejszym stopniu, głównie na południowym wschodzie kraju.

Uwagę zwraca spora ilość mroźnych mas powietrza arktycznego na północy kontynentu, które bądź co bądź mogą być ściągnięte po zachodniej stronie niżu nad Europę Środkową i przynieść krótkotrwały, solidny epizod zimowy. Obecnie prognozy zwiększają szanse na pojawienie się zimowych akcentów… dokładnie w święta.

Oprócz dynamicznego niżu, który rozwinie się na mocno zróżnicowanych masach powietrza pojawią się mocno uwodnione chmury z opadami. W ciepłym sektorze padać będzie deszcz o wydajności od kilkunastu do być może nawet 40 mm w ciągu 2 dni. W chłodnym sektorze z kolei deszcz szybko przejdzie w opady śniegu, które nadal będą intensywne. Możliwe, że spadnie w ciągu doby od 5 do nawet 15 cm śniegu, a lokalnie jeszcze więcej! Śnieg padający przy temperaturze oscylującej w okolicach 0 st.C lub nieco powyżej będzie mokry i ciężki. Powodować może paraliż komunikacyjny, a także liczne szkody np. w drzewostanie, czy  uszkadzając dachy i zrywając linie energetyczne.

W końcu opady ustaną i wystąpią liczne przymrozki. Obecne wskazania modeli sugerują największe przymrozki w drugi dzień świąt, oraz tuż po świętach. Trzeba się wówczas liczyć z dużym ryzykiem oblodzeń i gołoledzi. Na ironię zakrawają prognozy na kolejne 2-3 dni po świętach, które widzą pierwsze poważne uderzenie fali wiosennego ciepła.

Trudno jeszcze wskazać, gdzie dokładnie będzie panowała najtrudniejsza sytuacja. Dlatego informacje są ogólne. Nie mniej trzeba przyglądać się kolejnym komunikatom pogodowym, które będą się pojawiać na tym portalu, oraz w innych miejscach Internetu, czy w mediach. Będą one coraz bardziej szczegółowe. Prognozy zimowej aury na Wielkanoc powracają więc niestety do wcześniejszych wskazań, a nawet stają się bardziej niepokojące. Dobrą wiadomością jest to, że prawdopodobnie będzie to pożegnanie zimy, przynajmniej na okres tygodnia lub dwóch.

Dodaj komentarz