Czy w okresie świątecznym czeka nas ostra walka zimy z wiosną?

No to doczekaliśmy się! Na przekór poprzednim prognozom od doby wyliczenia modeli pogodowych szokują prognostów. Pojawiło się ocieplenie i to bardzo gwałtowne w sąsiedztwie zimnych mas powietrza. Co z tego wyniknie?

Wiosna to na ogół w naszym klimacie okres bardzo dynamicznych przeobrażeń w atmosferze, które zaczynają się w marcu, a swoje apogeum osiągają w kwietniu i w maju. To, co możemy zaobserwować na aktualnych prognozach sięgających do pierwszych dni kwietnia jest tego najlepszym potwierdzeniem. Zanim nadejdą dni z niezwykłą dynamiką czeka nas jeszcze około tygodnia normalnej, wczesnowiosennej aury. Polska od czwartku (22.03) powoli wydostaje się spod panowania mrozu i śniegu. Zapanowała szara pogoda, a temperatura wolno wzrasta. Sprawką tej sytuacji są mało dynamiczne fronty i niże, które z zachodu przynoszą nad nasz kraj wilgotne masy powietrza polarnomorskiego chłodnego. Przynoszą one łagodną odwilż i sporo chmur warstwowych. Na szczęście fronty te ulegają rozmyciu, a zachmurzenie stopniowo będzie maleć.

W weekend i na początku nowego tygodnia pogoda będzie dość spokojna. Niewiele opadów w postaci deszczu, stopniowo coraz więcej pogodnego nieba i wyższa temperatura, wzrastająca do około 10/12 st.C. Trochę większe ożywienie nastąpić może w okolicach środy (28. marca), kiedy to Polska znajdzie się pod wpływem dynamicznego układu niżowego, powiązanego z cyrkulacją atlantycką. Pojawi się więcej opadów głównie deszczu, ale lokalnie także mieszane, w tym śnieg, a prędkość wiatru w porywach wzrośnie do 50, a nawet 80 km/h.

Po przejściu tego układu niżowego wg. starych prognoz miało się mocno ochłodzić i do świąt miał padać przeważnie śnieg. Obecnie dzieje się coś ciekawego. Początkowo co prawda następuje niewielkie ochłodzenie w czwartek, jednak długa fala górna zbudowana na zimnych masach powietrza jest wysunięta mocno na zachód (nad Atlantyk). Na zachód od Wysp Brytyjskich pojawia się na niej rozległy niż, który miałby odpowiadać za całe zamieszanie w następnych dniach.

Niż ten będzie na tyle rozległy, że zacznie po swojej wschodniej stronie zaciągać szeroki strumień bardzo ciepłych mas powietrza znad południowej Europy na północ, m.in. w kierunku Polski. Strumień ten dotrze do Polski na przełomie marca i kwietnia, a więc w święta. Jakby tego było mało korelacja wspomnianego niżu z wyżem znad okolic Kaukazu będzie sięgać północnej Afryki i może zaciągnąć powietrze zwrotnikowe, które także może dojść aż do Europy Środkowej! Co więcej kontrast między układami barycznymi zaostrzy się, co przełożyć się może na istotny wzrost prędkości wiatru wiejącego z południa. Znad Afryki może wraz z wiatrem popłynąć strumień pustynnego pyłu. Efekt może być wzmocniony przez obecność prądu strumieniowego w górnej troposferze. Wygląda to ciekawie i trochę dziwnie.

W Polsce na święta oznaczałoby to, że zamiast zimowej scenerii zapanuje iście wiosenna, a lokalnie nawet letnia aura. Szczególnie ciepło miałoby być na południu kraju, gdzie temperatura może znacznie przekroczyć 20 st.C Jednak także na północy i w centrum może być bardzo przyjemnie, między 15, a 20 st.C. Front atmosferyczny oddzielający mroźne masy powietrza byłby jednak blisko i szybko może wkroczyć nagle kończąc niebywale ciepły epizod. Dynamiczne zderzenie mas powietrza na ogół sugeruje ryzyko silnych, wiosennych burz. Jednak póki co nie widać zbyt dobrych warunków na silną konwekcję. Powodem może być niewielka zawartość wilgoci w ciepłym sektorze, także w pobliżu frontu. Dodatkowym czynnikiem osuszającym powietrze może być silny wiatr halny wiejący w Tatrach i w Sudetach z prędkością dochodzącą do 100-140 km/h.

Nie mniej jednak w ostateczności bardzo ciepłe, wręcz afrykańskie powietrze zostałoby wyparte przez podążające z północy strumienie zimnego powietrza polarnego i arktycznego. A to oznaczać może powrót przymrozków i opadów mieszanych. Tak duża zmienność odbije się na naszym samopoczuciu i może być powodem licznych przeziębień. Warto mieć także na względzie to, że przedstawiona tutaj prognoza może ulec szybko znacznym zmianom wraz z kolejnymi aktualizacjami. Zaleca się więc śledzenie prognoz, by nie zostać zaskoczonym przez niespodziewane ocieplenie, a następnie przez równie niespodziewane opady śniegu.

Dodaj komentarz