Nadciąga fala mrozu!

Po nadzwyczaj ciepłym grudniu i styczniu luty może przynieść długo wyczekiwaną zimową aurę, która zawita do całego kraju. Co więcej może mieć ona szanse utrzymać się dłużej niż tydzień.

Z początkiem lutego rozkład baryczny nad Europą zacznie ulegać poważniejszej przebudowie. Z początku sytuacja nie będzie jeszcze zbyt niezwykła. Za obecnie przechodzącym nad krajem frontem chłodnym zaczną spływać masy powietrza arktycznego morskiego, które pozostaną z nami do końca tygodnia. Temperatura lekko spadnie, a obok deszczu co jakiś czas – coraz częściej pokazywać się będzie śnieg. Nocami pojawią się lokalne przymrozki i miejscami oblodzenia.

Ciekawiej sytuacja zaczyna wyglądać z początkiem nowego tygodnia, kiedy to wał silnego Wyżu Azorskiego zacznie się rozrastać na północ, obejmując takie rejony jak Wyspy Brytyjskie, czy Morze Norweskie. Dalej na północynym wschodzie, nad Arktyką obecny będzie kolejny, silny wyż. Oznacza to tylko jedno. Wał wyżowy będzie skutecznie blokować niczym potężny falochron wędrówkę niżów na wschód. Ciepłe masy powietrza nie będą miały już takiej swobody jak dotychczas, wręcz przeciwnie. Nad Europą umocni się cyrkulacja północno-wschodnia, sprzyjająca spływowi coraz mroźniejszego i z czasem coraz suchszego powietrza arktycznego.

Temperatury będą od poniedziałku (05.02) spadać już mocniej tak, że w ciągu dnia w całym kraju notowane będą już wartości ujemne,a nocami mróz będzie solidny, nawet poniżej 10-15 st. Najmroźniej za dnia jak i w nocy będzie jak zwykle na wschodzie kraju, oraz w górach. Najlżejszy mróz będzie za to na północnym zachodzie i na zachodzie.

Sytuacja powinna się utrzymać do końca tygodnia, ulegając jednak modyfikacjom. Polska pozostałaby w słabogradientowym polu barycznym, lecz z zachodu zbliżać się będą powoli fronty z cieplejszym powietrzem (może wtedy spadnie więcej śniegu). Pierwsza fala mrozów trwałaby więc krótko i zakończyłaby się w następny weekend. Jednakże uwagę zwraca w prognozach nagromadzenie arktycznych mas powietrza nad Rosją i nad Skandynawią, które mogą mieć szansę uderzyć nad Polskę w połowie lutego.

Trwałość ochłodzenia będzie zależna od tego, czy blokada cyrkulacji strefowej będzie dostatecznie mocna. Jak na razie wygląda na to, że będzie ona się formować, ale może mieć problem z utrzymaniem się przez dłuższy czas. Nie można jednak wykluczyć scenariusza z długotrwałą blokadą. Nie raz już tak było, że po kilkumiesięcznej dominacji cyrkulacji strefowej przychodził okres jej znacznego osłabienia.

Dodaj komentarz