Blokada wyżowa kontra gigantyczny niż!

No to sytuacja pogodowa nad Europą ulega stopniowej zmianie. Od kilku dni obserwujemy tendencję do utrzymywania się wiatru z kierunków wschodnich i południowo-wschodnich. Po chwilowym ociepleniu na zachodzie i południowym zachodzie powróci mroźny wiatr. Tymczasem daleko nad Atlantykiem…

Polska pozostaje na skraju wału wyżowego obejmującego północ i wschód Europy. Jednocześnie nad Skandynawią wyodrębnia się szybko umacniający ośrodek wysokiego ciśnienia, zbudowany na mroźnym powietrzu. Polska zachodnia i południowo-zachodnia jest jeszcze w strefie oddziaływania frontu z ciepłym powietrzem. Czasami pada deszcz i mżawka. Jednak w ciągu następnej doby resztki frontu odsuną się na zachód, ustępując miejsca mroźniejszemu powietrzu polarno-kontynentalnego ściąganego już przez silny wyż ulokowany nad północno-wschodnią Europą. Ciśnienie w centrum tego wyżu w sobotę na pograniczu Rosji i Estonii, oraz Łotwy może przekroczyć 1045 hPa. Będzie więc do drugi tak silny wyż tej zimy po wyżu Adam z przed paru dni. (Poniżej mapa modelu UMPL).

Sytuacja w ciągu kolejnych dni (do poniedziałku 15 stycznia) ulegać będzie tylko niewielkim zmianom. Centrum wyżu powoli będzie się przemieszczać nad Rosję, ale ciśnienie w jego centrum pozostanie bardzo wysokie, około 1040-1045 hPa. Polska pozostanie pod wpływem suchego, mroźnego powietrza polarnokontynentalnego. Początkowo zalegać może sporo chmur niskich (stratus), lecz z czasem powinien się on rozrywać. Temperatury maksymalne nawet w ciągu dnia będą ujemne (szczególnie na wschodzie i w górach) lecz będzie to tylko kilka stopni mrozu. Tylko w górach mroźniej. Jednak na zachodzie może być około 0 st. lub lekko powyżej zera. Nocami natomiast spadki temperatury będą większe, lokalnie do 10-15 st.C poniżej zera. Najmroźniej będzie na północnym wschodzie, lokalnie także w regionach najbardziej pogodnych i w kotlinach górskich.Wiatr będzie umiarkowany, potęgując odczucie zimna. Jego kierunek w ciągu paru dni zmieni się ze wschodniego na południowy. Opadów nie będzie, więc roślinność, która wskutek ostatnich ciepłych tygodni powoli się budziła teraz będzie ponownie potraktowana mrozem.

Mógłby to być zwiastun silnych mrozów, gdyby nie to, co ma się dziać nad Atlantykiem w ciągu tego okresu. Z początku niczego szczególnego nie widać na mapach – niezbyt duży niż na zachód od Islandii, a bliżej Europy już tylko wyższe ciśnienie. Jednak ten spokój jest pozorny. Nad Kanadą obecny będzie aktywny front arktyczny oddzielający masy powietrza o skrajnych właściwościach. Na południe od frontu będzie bardzo ciepłe powietrze polarne, a na północ od niego bardzo mroźne powietrze. (na temperaturze 850 hPa, gdzie identyfikuje się masy powietrza kontrast między ciepłą a zimną stroną frontu sięgnie 30 st.C, a w centrum arktycznej masy powietrza, na zachód od Grenlandii temperatura spadnie do nawet -40 st.C. (Obszar frontu zaznaczono czerwoną elipsą)

Niż obecny na południowo-wschodnim wybrzeżu Grenlandii zacznie się gwałtownie pogłębiać wskutek zaburzeń powstałych na wspomnianym bardzo kontrastowym froncie w sobotę (13 stycznia) z 985 hPa w centrum do zaledwie 940 hPa (a nawet 935 hPa!) w niedzielę! Przy tym powstanie bardzo silny kontrast baryczny powodując nad południowo-wschodnią Grenlandią niebywale silną wichurę. Możemy sobie spróbować wyobrażać jak to jest przeżyć sztorm szalejący z prędkością ponad 200 km/h przy temperaturze -30 st.C jak nie niższej. Dla nas takie warunki byłyby skrajne i wystarczyły dla statusu zimy stulecia lub nawet tysiąclecia.

Następnie ten bardzo głęboki niż zacznie się wypełniać i ciśnienie w jego centrum wzrośnie do 950 hPa, ale się powiększy i swym zasięgiem w poniedziałek obejmie już cały północny Atlantyk. Niż ten sąsiadować będzie z silnym wyżem podzwrotnikowym, wzmagając cyrkulację strefową. W górnej troposferze pojawi się bardzo silny rdzeń prądu strumieniowego. Fronty związane z tym niżem dzięki temu szybko wkroczą do zachodniej Europy wraz z silnym wiatrem i opadami deszczu.

Począwszy od wtorku (16.01) front i zatoka niżowa zaznaczą się nad Polską, przynosząc chmury, opady mieszane i lekkie ocieplenie. Wróci cyrkulacja zachodnia. Deszcz i mokry śnieg padając na wychłodzony grunt szybko powodować będzie oblodzenia i niebezpieczną gołoledź. W następnych dniach pogoda będzie już w kratkę. Polska będzie pod wpływem morskich, przeważnie zimnych mas powietrza polarnomorskiego i arktycznego morskiego, więc częściej występować już powinny opady śniegu (aura będzie podobna do tej z pierwszych 3 tygodni grudnia). Następnie, po 20. stycznia być może zapanuje regularna zima, lecz nie wiadomo na jak długo. Póki co przed nami pojedynek tytaniczny niżu atlantyckiego z wyżem rosyjskim. Zimowa aura nad naszym krajem w dalszym ciągu bez większego szału, ale ma się stopniowo ochładzać.

Dodaj komentarz