W kolejnych dniach zachodnia cyrkulacja powietrza ustąpi wschodniej!

No to zbliżamy się do przełomu – chyba. Po kilku ostatnich tygodniach ze wzmagającą się cyrkulacją strefową na obecnych prognozach coraz wyraźniej widać większą zmianę w polu barycznym. Czy zrobi się bardziej zimowo i pokaże się mróz?

Wyraźna zmiana pola barycznego rozpocznie się już w najbliższy weekend (06/07 stycznia). W piątek znad Grenlandii oddzieli się niewielki ośrodek wysokiego ciśnienia, który przez Islandię przewędruje nad północnym Atlantykiem, by w niedzielę rano znaleźć się nad Morzem Północnym. W ciągu tej wędrówki wyż umocni się, przerywając strefową cyrkulację powietrza. Nad zachodnią Europą obecne będą jeszcze pozostałości starej cyrkulacji w postaci rozległego niżu. (Na mapce zaznaczono wędrówkę wyżu przez cały omawiany w tym artykule okres)

W konsekwencji dojdzie do dość ciekawej sytuacji, gdyż nad Europę Środkową od południa będzie chciała wkroczyć po raz kolejny bardzo ciepła masa powietrza polarnego. Jednakże jej dalszy ruch na północ będzie blokowany przez arktyczne powietrze znad Skandynawii, które sprowadzać zacznie wspomniany wyż. Rejonem spotkania obu mas powietrza będzie m.in. Polska. Jaki będzie wynik starcia?

Nad Polską znajdzie się cienka strefa frontowa, która w odróżnieniu od zwykłych frontów dotychczas przechodzących nad naszym krajem będzie się przemieszczać powoli, a jego linia będzie ułożona w kierunku wschód-zachód. Front ten będzie najprawdopodobniej rozmyty, a występujące na nim opady będą słabe różnej postaci od mżawki przez opady marznące po niewielki śnieg. W większości jednak opadów nie będzie. Wiatr zmieni kierunek z zachodniego na wschodni.

Na początku nowego tygodnia wyż będzie stacjonował nad południową Skandynawią i połączy się klinem z wyżem znad południowo-wschodniej Europy. Ciśnienie w jego centrum osiągać będzie nawet 1040 hPa, więc będzie to już silny wyż. Arktyczne powietrze znad Skandynawii, które zdawało się początkowo celować w Polskę zostanie… odepchnięte nad północno-wschodnią i wschodnią Europę, gdzie w końcu pojawi się regularny mróz. Tymczasem nad Polską obecne będą umiarkowanie chłodne masy powietrza, a na południowym zachodzie dość ciepłe. Wiatr będzie wiać bardziej z południowego wschodu.

Nie tak chyba miało być. W następnych dniach wyż będzie stacjonował nad północną Europą, co ponownie będzie sprzyjać spływaniu chłodniejszych mas powietrza polarno-kontynentalnego, a więc zawierającego niewiele wilgoci. Jednak mroźna masa powietrza znajdzie się poza zasięgiem. Generalnie w okresie od początku omawianej sytuacji opadów będzie coraz mniej, za to zwiększą się szanse na mgły i panowanie zachmurzenia piętra niskiego stratus. Być może nadejdą także pogodniejsze okresy. Jedynie wzdłuż cienkiej strefy frontowej obecnej na południu czy zachodzie kraju (dokładnie to wyjdzie w kolejnych prognozach i dniach) występować będą raczej słabe opady mieszane. Jednakże istnieje niezbyt duże ryzyko, że w którymś momencie nastąpi intensywniejsza frontogeneza, wskutek której opady staną się silniejsze. Tak np. mógłby wyglądać front ciepły 09 stycznia. Widać tu istną mieszankę opadową mogącą powodować większe oblodzenia.

Dopiero w następnym tygodniu wyż przewędruje nad wschodnią Europą i będzie się wypełniać, a cyrkulacja strefowa zacznie się odbudowywać. Nie do końca jednak wiadomo czy tak się stanie, czy ta nagła blokada utrzyma się dłużej. Podsumowując mimo zmiany sytuacji na bardziej sprzyjającą zimie nie widać jak na razie sporych mrozów, ani śniegu, który miałby spaść w całym kraju. Mimo to będzie coraz chłodniej, a im dalej na wschód i północ tym większa szansa na trochę większy mróz przez tydzień (od około -4/0 st.C maksymalnie w ciągu dnia do może lokalnie -7/-10 st.C w nocy) To ile będzie mrozu zależeć będzie od inwersji radiacyjnej, zachmurzenia i wiatru. Jak na razie warunki przedstawiają się bardzo umiarkowanie biorąc pod uwagę możliwości obecnej pory roku. Kto wie może kolejne aktualizacje będą bardziej zimowe.

Dodaj komentarz